Navigation Menu+

Ubiór noworodka

Opublikowano dnia 13 października 2013 w kategorii Moja metoda | Brak komentarzy

Przez dziewięć miesięcy maluszek egzystuje w idealnym środowisku, w którym jest „w sam raz” ciepło i przytulnie.
W chwili, gdy przychodzi na świat, robi się nagle jasno, głośno i… zimno.
Nieprzyjemnie.
Noworodkowi na początku jest wiecznie chłodno, dlatego protestuje przy wszystkich czynnościach higieniczno – pielęgnacyjnych, wymagających rozebrania „do rosołu”. Trzęsie się wtedy z zimna (no i trochę ze strachu).
Do tego ma rozchwianą termoregulację. Nawet przy 35 stopniach w pomieszczeniu, noworodek może mieć zimne dłonie i stópki, co akurat wcale nie znaczy, że marznie.

Jak zatem ubierać noworodka lub niemowlaka?
Przede wszystkim, w ciuszki wykonane z naturalnych włókien, w szczególności – bawełnianych, które są miłe w dotyku (nie podrażnią delikatnej skóry dziecka), przepuszczają wilgoć i powietrze.
Ja w stosunku do naszego syna przyjęłam zasadę „1 wartstwa więcej”.
Jeżeli zatem miałam ubraną w domu, cienką bluzkę z długim rekawem i spodnie dresowe, wówczas naszemu niemowlakowi zakladałam np.: body z długim rękawem i śpioszki, po czym przykrywałam kocykiem.
Po 10-15 minutach sprawdzałam temperaturę na karku dziecka:
– jeżeli był chłodny, ubierałam maluchowi dodatkowo sweterek, ewentualnie skarpetki,
– jeżeli był ciepły i wilgotny, wówczas odkrywałam kocyk lub zdjejmowałam jedną warstwę.
Na noc, po kąpieli zakładałam kaftanik z długim rękawem i na wierzch – pajacyka (ze stópkami). Nasze dziecko przez pierwsze 3 miesiące spało zawinięte w rożek.

Przy doborze warstw odzieży, należy mieć oczywiście na uwadze inne, niż u osoby dorosłej, wydatkowanie energii u małego dziecka.
Noworodek praktycznie się nie rusza, nie ma się przez to jak rozgrzać, za to 6 – miesięczne niemowlę potrafi turlać się bez opamiętania, co nie pozostaje bez wpływu na ilość ubranych warstw.

Na spacer natomiast elementem obligatoryjnym powinien być kocyk.

Na co warto zwrócić jeszcze uwagę, żeby maluszkowi było komfortowo?
– czy gumki w skarpetkach nie są zbyt silne i nie uciskają niepotrzebnie nóżek dziecka,
– czy metki nie drażnią skóry,
– czy ciuszki dziecka są wyprane w proszku dla dzieci i dobrze wypłukane.

Na koniec jeszcze jedna reguła: reguła zdrowego rozsądku.
Wszak nasze dziecko to przecież mały człowiek. nie popadajmy więc w przesadę.
W razie wątpliwości, wczujmy się w położenie dziecka i sami sobie odpowiedzmy na pytanie, czy byłoby nam komfortowo na Jego miejscu?
Z tymi pięknymi kokardkami przy szyjce, urokliwymi opaskami na główce, guzikami na plecach?
Sukces gwarantowany.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *